To troche nie na czasie,bo bylo juz prawie 2 tygodnie temu,ale i tak Wam opowiem;-)
To byl piekny piatek,na ktory czekalysmy juz od dluzszego czasu. Wiedzialysmy,ze bedzie slonecznie i jeszcze przed weekendem,wiec mozna sie bylo spodziewac mniejszych tlumow. Taka mialysmy nadzieje,ale ludzi i tak bylo strasznie duzo. Poza sloncem wazne a byla bezwietrznosc. Pingwinki,z ktorych slynie wyspa,maja ok 20cm,wiec sa malenkie,ze hoho. Cale dnie spedzaja w Oceanie,polujac na rybki,a wieczorem,po zachodzie slonca wychodza z oceanu z powrotem do swoich norek. W norkach zwykle czeka partnerka i wyglodniale potomstwo. Zwykle,bo tym razem mialy okres godowy...
Pingwinki czekaja do wieczora,bo wtedy nie lataja juz drapiezne ptaszydla/straszydla,ktore na nie poluja.
To,jak wychodza z Oceanu jest niesamowicie smieszne,bo najpierw sie grupuja na brzegu,bo w kupie sila,pozniej sie czaja,a pozniej wykonuja sprint,jakby od szybkosci zalezal caly ich swiat;-)
Pingwinow bylo stosunkowo niewiele,wg mnie ponizej 100. Ale radocha i tak wielka!
Samo obserwowanie ich sprintu przez plaze to nie wszyatko,jako,ze maja one swoje norki i budki pod platformami,po ktorymi chodza ludzie. W zwiazku z czym mozna je ogladac jeszcze raz,jak maszeruja pod gorke na wzgorze. Niektore naprawde wysoko!
Jak wspomnialam,mialy teraz okres godowy,w zwiazku z czym ogladalysmy mase walk o wzgledy pan pingwinowych,mase nawolywan,okrzykow i odglosow kopulacji. Istna pingwinia orgia. Warto uslyszec i zobaczyc;-)
Byl jeden duuuzy minus,niestety. Minus mial skosne oczy i byl liczny. Chinczyki czy Japonczyki opanowaly trybune,na ktorej siedzielismy halasujac,krzyczac i szeleszczac papierkami. Oprocz tego przepychali sie szalenie i robili zdjecia mimo zakazu. Glupki!
Jesli macie odczucie,ze pisze z lekko rasistowskim zabarwieniem-coz,trudno;-)
http://www.visitphillipisland.com/listing/penguin-parade/
OdpowiedzUsuńhttp://www.visitphillipisland.com/listing/the-nobbies/
:-)) scroll..